W szczytowym okresie pandemii COVID-19 w Anglii i Walii odnotowano 2085 dodatkowych zgonów z powodu chorób serca oraz udarów mózgu - wynika z badania, o którym informuje pismo “Heart”.
Lekarz POZ jest pierwszą osobą, do której pacjent udaje się z dolegliwościami lub na rutynową kontrolę, zna historię chorób sercowo-naczyniowych u członków rodziny, może więc dokładnie określić czynniki ryzyka. Profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych powinna objąć w zasadzie wszystkich pacjentów lekarza rodzinnego – mówi prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy ds. kardiologii.
Naukowcy stworzyli szczegółową molekularną i komórkową mapę zdrowego serca człowieka. Pozwoli to lepiej zrozumieć pracę tego narządu i problemy dotyczące tego organu. Ułatwi również opracowanie spersonalizowanych metod leczenia.
W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku rozpoczął działalność Krajowy Rejestr Hipercholesterolemii Rodzinnej. Rejestr będzie gromadził dane pacjentów z potwierdzonym rozpoznaniem hipercholesterolemii rodzinnej (FH) ze wszystkich podmiotów leczniczych na terenie całego kraju.
"W Polsce mamy ok. 150 tys. pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną, z czego zdiagnozowanych tylko 5 tys." - podkreślił prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, który jest jednym z 27 ośrodków w kraju leczących tę chorobę.
Często po tym, jak wykluczymy problemy kardiologiczne, nie dociekamy przyczyn problemu w innych sferach życia pacjenta, by na ich podstawie móc np. zaproponować konsultację z właściwym specjalistą - zwraca uwagę dr hab. n. med. i n. o zdr. Paweł Balsam.
W związku z przypadającą w grudniu 2020 roku zmianą połowy składu Rady Narodowego Centrum Nauki minister nauki i szkolnictwa wyższego Wojciech Murdzek powołał 12 nowych członków tego gremium.
W dniach 21-27 września w Polsce, z inicjatywy Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i przy wsparciu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, obchodzony jest Tydzień Świadomości Dławicy Piersiowej.
Telerehabilitacja daje szansę na zdalną pracę z pacjentami w czasie pandemii, ale tylko pod warunkiem uprzedniej dokładnej oceny stanu chorego w ośrodku – uważa dr hab. Ewa Piotrowicz, kierownik Centrum Telekardiologii Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie.
W pierwszych miesiącach pandemii liczba świadczeń z zakresu kardiologii gwałtownie spadła. W jaki sposób wpłynie to na kondycję finansową szpitali leczących pacjentów kardiologicznych? Czy kardiolodzy powinni patrzeć z obawą na drugie półrocze 2021 r., gdy rozpocznie się kolejna „czterolatka” sieci szpitali, a wraz z nią – nowe zasady finansowania?